sobota, 11 lipca 2015

Creme brulee


W dalszym ciągu zastanawiam się, dlaczego wcześniej nie przygotowałam tego deseru, przecież nie jest taki straszny w przygotowaniu, jak go opisują. Wystarczy śmietana, cukier, laska wanilii i jajka. Największą frajdę sprawiło mi przygotowywanie karmelu, czyli ostatniej warstwy słodkości.
Historia creme brulee jest owiana tajemnicą, a o jego pochodzenie spierają się Francja, Hiszpania i Wielka Brytania. Bardzo podobny deser występuje również w kuchni portugalskiej. Pierwszy przepis na ten słodki specjał pojawił się w książce kucharskiej François Massialota w 1691 roku. Zwrot „creme bruleee” w dosłownym tłumaczeniu oznacza „przypalony krem”. Nazwa może nie jest zbyt smakowita, ale wiąże się z legendą dotyczącą powstania deseru. Jak podają niektóre źródła creme brulee został stworzony przez zupełny przypadek.


 SKŁADNIKI:
- 500 ml śmietany kremówki
- laska wanilii
- 5 żółtek
- 3 łyżki cukru (plus 3 łyżki do karmelu)

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
1. Śmietanę kremówkę wlać do garnka, laskę wanilii przekroić wzdłuż i wydłubać ziarenka, dodać do śmietanki. Gotować na małym ogniu.
2. Żółtka utrzeć z cukrem, ale nie do białości.
3. Do żółtek dolewać po łyżce śmietanę, ciągle mieszając. Masę przelać przez sitko w celu usunięcia ziarenek wanilii.
4. Masę przelać do żaroodpornych foremek do 3/4 wysokości. Piec w piekarniku nagrzanym do 100 stopni przez 60 min. Po wyjęciu z piekarnika, ostudzić do temperatury pokojowej, następnie schłodzić w lodówce przez kilka godzin lub najlepiej całą noc.
5. Powierzchnie kremu posypać równomiernie cukrem i skarmelizować przy pomocy palnika. Na tym etapie należy uważać, aby nie spalić karmelu, ponieważ deser stanie się gorzki.


2 komentarze:

  1. Mmmmm..wyglada smakowicie I pewnie taki jest! Uwielbiam go!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz go zrobiła i śmiało mogę napisać, że też go polubiłam :)

      Usuń